poniedziałek, 26 października 2009

Szaman Galicyjski i sprawa tajemniczego poety

Dziś romantycznie. I krótko. Ale tego pana bardzo lubię.



Był z Irlandii, związany jest z Drumcliff, tam też zgodnie z jego wolą pochowano go przenosząc ciało z Francji.

Urodził się w Dublinie w 1865 roku. Rodzinę miał artystyczną, ojciec był malarzem, podobnie jak brat poety, Jack. W dzieciństwie spędzał lato w Sligo, pod górą Ben Bulben, którą wielokrotnie opisywał w swoich wierszach. Tam też poznał ekscentrycznego wuja, który był źródłem irlandzkich i celtyckich legend.
W 1887 roku cała rodzina przeniosła się do Londynu.
Dwa lata później poznał kobietę swego życia (dobra, jedną z kobiet swego życia), Maud Gonne. W ciągu następnych czternastu lat wielokrotnie się jej oświadczał, ale nigdy nie został przyjęty. Podobno Maud mawiała, że świat będzie jej wdzięczny za tę odmowę.

Jeśli ten wiersz jest spowodowany jedną z odmów - dzięki ci, Maud!




Had I the heavens` embroidered cloths,
Enwrought with golden and silver light,
The blue and the dim and the dark cloths
Of night and light and the half light,
I would spread the cloths under your feet:
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams.



Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,
Ciemną i bladą, i błękitną szatę
Ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

przekład - Leszek Engelking
Wpadnijcie jeszcze.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ładne...

http://pl.wikipedia.org/wiki/William_Butler_Yeats

pozdrowienia
teta

Szaman Galicyjski pisze...

Pierwsza! Gratulacje, teta ;-)

madziaro pisze...

piękny wiersz... chyba się muszę dokładniej przyjrzeć twórczości tego pana :)