poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Szaman Galicyjski i sprawa zabawek

Czekając na Tygryska i Prezesa znalazłem na lotnisku międzynarodowym ukejskim taką zabawkę.


Nie chcę się czepiać, ale jest to w kraju, gdzie dostępne są listy pedofili, a przed zgodą na tygodniowy staż w szpitalu, gdzie leczone są dzieci trzeba mieć raport z policji, że nie jest się notowanym.


4 komentarze:

Anonimowy pisze...

No trochę pachnie dalekowschodnią perwersją, ale to jest lalka jedząco-wydalająca. Taki hit ;-)
nika

zośka pisze...

No niezłe:(

Szaman Galicyjski pisze...

@ nika: kółko skierowane na krocze i napis Try Me!, niezależnie od jedzenia i wydalania przez lalkę jest dość... no, niesmaczny.

Sal Paradise pisze...

"press my tummy" chyba chodzi o brzuch, pewnie kiedy się naciśnie tą lalkę na brzuch wydaje jakiś dźwięk.